Kiedyś myślałem, że życie jest stosunkowo Proste. Romantyczne. Jednoznaczne. A później… później się trochę podłamałem, ponieważ wszystkie te rzeczy, w które wierzyłem okazały się nieprawdziwe. A po tym kryzysie wiary w szczęście na Ziemi, ubrałem spodnie dużego chłopca i zacząłem zauważać pewien wzorzec. Szybko bowiem wyszło na jaw, że nie tylko ja się obawiam – o siebie, swoich bliskich i całą tą przerażającą, nieubłaganie nadchodzącą przyszłość. Nie tylko ja wstaję rano z łóżka i pytam siebie: “Co ja tutaj robię?”. Bo wszyscy, dosłownie wszyscy się boimy.
W tradycyjnym, heteroseksualnym związku powinieneś być mężczyzną, jeśli urodziłeś się z dwoma klejnotami między nogami lub kobietą, jeśli musisz nosić biustonosz. Chodzi o zachowanie własnych ról. Wiele relacji psuje się tylko z tego powodu, że owe role, które są z góry narzucone przez naturę ulegają zakłóceniu. To ważna kwestia, bo skala tego problemu jest ogromna. Mężczyźni zapominający o męskich cechach: sile, odwadze, dążeniu do osiągnięcia swoich celów, umiejętności poznawania kobiet i decyzyjności to normalka w dzisiejszych czasach. W ten sposób dochodzi do tzn. depolaryzacji, innymi słowy – kobieta staje się bardziej męska od swojego faceta. A to do niczego dobrego nie prowadzi, bo zaburza katastrofalnie prawie każdą relację.
Zarządzanie czasem jest procesem bardzo złożonym. Co oznacza ni mniej, ni więcej, że jest to umiejętność, która jest na tyle trudna do przyswojenia, że niewiele osób potrafi to robić. Podobnie, jak nieliczni ludzie potrafią utrzymać dietę. Dzisiaj trochę o zdrowym żywieniu, ekhm… o efektywnym zarządzeniu czasem – okazuje się, że te dwie rzeczy mają ze sobą wiele wspólnego. A że przeciętny Kowalski z reguły więcej wie o diecie niż o skutecznym działaniu – ładnie zobrazujemy sobie, jak należy postępować, aby schudnąć. I jak wiąże się to z wykonywaniem produktywnych czynności.
Kreatywność. To dzięki niej powstają wspaniałe dzieła, innowacyjne wynalazki, wyjątkowe produkty i świetnej jakości usługi. Możesz, tak jak ja, nie wierzyć w “boskość talentu”, ale nie możesz zaprzeczyć, że bycie kreatywną osobą i wdrażanie swoich pomysłów w życie – to jedna z najlepszych dróg osiągania sukcesu. Dzisiaj o sprawdzonych sposobach na wzbudzenie swojej kreatywności.
Wszyscy chcą iść na skróty, “zarobić, ale się nie narobić” i ogólnie wieść żywot, w którym nie ma czegoś takiego, jak wysiłek, ale jest przyjemność. Najlepiej dużo przyjemności. Niestety, a może właśnie stety – nie można tak żyć, bo świat prędzej czy później udowodni Ci, choćbyś bardzo przed tym uciekał, że szczęście bez aktywnego działania jest mrzonką, w którą wierzą wyznawcy Prawa Przyciągania i książki pt. “Sekret” (której swoją drogą jestem cichym fanem). Wizualizacja celu działa, afirmacje podobno też, ale jeśli nie wstaniesz z kanapy, to żaden sukces, miłość, ani pieniądze nie zapukają w magiczny sposób do Twoich drzwi.
Jeżeli miałbym jednym zdaniem powiedzieć, o co w życiu chodzi, to bez wahania uznałbym, że pod koniec każdego dnia chodzi o bycie szczęśliwym. Szczęście, które swoją drogą jest błędnie rozumiane, mylone z radością i chwilową satysfakcją, to coś więcej niż tymczasowy nastrój, czy ulotna emocja. To styl bycia i pewien sekret ludzi, którzy potrafią zacząć większość swoich dni z uśmiechem na ustach. Co tak naprawdę sprawia, że jesteśmy szczęśliwi?
Zdrowy związek buduje się od samiuteńkiego początku. Dosłownie. Od kiedy pierwszy raz do niej zagadałeś tanim tekstem na podryw, od kiedy pierwszy raz uroczo uśmiechnęłaś się w jego kierunku. Już wtedy oceniacie swoją fizyczną atrakcyjność, by chwilę później przekonać się, czy nadajecie na tych samych falach, czy może macie ze sobą tyle wspólnego, co rosyjski kabaret z amerykańskim stand-up’em. Od tego momentu ustalacie określone ramy, normy własnych cech i zachowań – najczęściej robicie na nieświadomym poziomie. I niestety nie zawsze wychodzi to tak, jak powinno. Dlatego tak wiele osób nie potrafi stworzyć świetnego związku na zdrowych zasadach – a wszystko to przez nieznajomość pewnych reguł, które rządzą relacjami.
Nie wierzę w telemarketing, wampiry, polski system podatkowy ani przepowiednie wróżbity Macieja. Bezgranicznie wierzę natomiast w to, że każdy człowiek bez wyjątku ma swoją rolę do odegrania na planecie Ziemia. Rodzimy się i to już siedzi w naszym DNA. I nagle wypełza, pojawia się w naszym życiu. To pragnienie, naturalna predyspozycja, motywacja do robienia czegoś szczególnego. Czujesz, że chcesz tego doświadczyć, więc robisz to, odkrywasz, zaczynasz tym żyć. Co więcej – okazuje się, że jesteś w tym całkiem dobry, żeby nie powiedzieć, że wymiatasz – może dlatego, że to kochasz. I nie licząc czasu – poświęcasz temu znacznie więcej godzin, dni i miesięcy niż przeciętny człowiek.
Jeżeli posiadasz problem z samooceną, szukasz potwierdzenia osobistej wartości w oczach innych, koncentrujesz się na swoich wadach, błędach i słabościach, zamiast skupiać się na własnych mocnych stronach – prawdopodobnie masz niskie poczucie własnej wartości. Może się to również objawiać poprzez ogromną obawę przed krytyką otoczenia, paraliżem na samą myśl, aby umówić się na randkę ze złotowłosą Anią z klatki obok albo zaprzeczanie połączone z niedowierzaniem, gdy koleżanki mówią Ci, że: “Robisz najlepsze muffinki na Pomorzu i powinnaś być z tego dumna”.
Nie jest tajemnicą żadną, że warto czytać. I nie mam tutaj na myśli tanich tygodników lub innych tego typu czasopism, tylko książek, które naprawdę mogą zmienić Twoje życie na lepsze. Dobra wiadomość jest taka, że rzeczywiście, coraz więcej ludzi chce sięgać po wartościowe tytuły. Zła, to fakt, że większość tych osób ma problem z regularnym czytaniem i dobrze jest, jeśli przeczytają dwa artykuły w miesiącu na Coaching Time. Swego czasu też miałem z tym kłopot, dlatego wiem, jak zmienić swój stosunek do książek. I nie jest to wcale takie trudne, jak mogłoby się wydawać.