ROZWÓJ OSOBISTY | PRAKTYCZNA PSYCHOLOGIA | RELACJE MIĘDZYLUDZKIE

Nie ufaj własnym prognozom, czyli złudzenie planowania

, Psychologia



Być może zdarza Ci się snuć szlachetne plany, a później… uświadamiać sobie, że były baaardzo optymistyczne (żeby nie nazwać ich urojeniem). Nasz umysł ma wyraźną tendencję do nierealistycznego prognozowania, które często jest maksymalnie zbliżone do scenariusza najlepszego z możliwych – w psychologii zjawisko to nazywamy „złudzeniem planowania”.

Jak to w praktyce wygląda

Pamiętam, jak zacząłem swoją drogę ku lepszej sylwetce. Wszystko dokładnie zaplanowałem. Zdrowe posiłki, regularne treningi, a nawet własną determinację, która miała zakrawać o upór. Prognoza zakładała zrzucić 15 kg w pół roku. W rzeczywistości zajęło mi to ponad rok. Było to kilkanaście długich miesięcy porażek przeplatanych sukcesami. A kaloryfera na brzuchu i tak się nigdy nie dorobiłem. W planach było również utrzymać sylwetkę, którą w pocie czoła wypracowałem. To niestety też się nie udało. Pocieszam się, że nie tylko ja padam ofiarą złudnych planów.

W 2002 roku przebadano Amerykanów, którzy podjęli się jakże karkołomnego wyzwania, jakim jest remont kuchni. Badanie pokazało, że średni szacowany koszt remontu wynosił 18 656 dolarów. Cóż, nie była to dobra prognoza… średni koszt rzeczywisty wynosił 38 769 dolarów. Bo nagle okazało się, że połowa płytek uległa pęknięciu, instalacja elektryczna była dodatkowo do wymiany, a żona zapragnęła nowoczesnej porcelany stołowej.

Więcej przykładów? Proszę bardzo. Jeśli chcesz założyć własną działalność na rynku, w którym w pierwszym roku upada co trzecia młoda firma, to z pewnością nie wierzysz, że znajdziesz się w tych nieszczęsnych 33,33%, prawda? Myślisz – “Ja na pewno dam radę” – podobnie jak tysiące raczkujących przedsiębiorców, którzy stykają się z bezwzględnym światem biznesu.

Natomiast kiedy planujesz budżet na nowy rok, być może nie bierzesz pod uwagę, że, np. zepsuje Ci się pralka, ktoś z Twoich bliskich będzie potrzebować drogiego leczenia, ani faktu, że ceny żywności lub paliwa mogą drastycznie wzrosnąć? Jeśli jest przeciwnie – należysz do wąskiego grona osób, które są wyczulone na utopijne plany serwowane przez ich własne mózgi.

Skąd się bierze nadmierny optymizm w planowaniu?

Zjawisko złudzenia planowania opisane przez Daniela Kahnemana to jeden z błędów poznawczych (nieracjonalnych sposobów postrzegania rzeczywistości przez nasz umysł). W książce „Pułapki myślenia” Kahneman opisuje, że przykłady zbyt optymistycznych prognoz ustawicznie pojawiają się w zamierzeniach rządów, firm i przeciętnych ludzi.

Dlaczego jesteśmy skłonni wierzyć, że zrealizuje się najdoskonalszy ze scenariuszy? Przyczyn można szukać w ludzkiej nieumiejętności wyobrażenia sobie, jakie potencjalne przeszkody przed nami stoją. Mowa tutaj o całym tym ogromie niewidocznych dzisiaj kwestii, które mogą utrudnić nam realizację planu. Niestety częściej niż rzadziej są one dla nas nie do przewidzenia w chwili planowania.

Weźmy pod uwagę prosty przykład – zamiaru kupna nowej kanapy. Sprawa wydaje się prosta i do załatwienia w 2 godziny. Tymczasem najpierw musimy oszacować ilość miejsca przeznaczonego na mebel, znaleźć suwmiarkę, pomierzyć. Później zastanowić się, co teraz jest w modzie, omówić to ze swoimi bliskimi, poszukać potencjalnych ofert w internecie, zamówić. A jeśli nie kupujemy online, objeździć połowę miasta, szukając „tej jedynej”. Następnie zamówić transport podczas drogi do bankomatu, aby wypłacić pieniądze na zakup. Kanapa przyszła bez nóżek – horror trwa…. Telefony, formułowanie zażaleń i oczekiwanie. Łącznie – dzień wyjęty z życia. A to tylko zakup jednej kanapy!

Nierealistyczne plany biorą się również z naszych narcystycznych pobudek: „Jarek, mówię Ci, rozkręcę ten biznes! Do końca roku będziemy bogaci!” lub: „Napiszę dwie książki – będę pisać między pracą, obowiązkami domowymi, treningami i czasem spędzonym z rodziną!”. Chcemy wierzyć, że damy radę, że jesteśmy silni oraz zdyscyplinowani i że jak sobie coś zakładamy, to na pewno tak będzie. Później, ku naszemu zaskoczeniu, dostajemy klapsa od rzeczywistości. Pół biedy, jeśli upokorzenie jest tylko osobiste, bo tylko my wiedzieliśmy o swoich planach. Prawdziwie gorzką pigułkę musimy przełknąć, gdy połowa naszych znajomych wiedziała o tych niespełnionych zamiarach.

Lek na złudzenie planowania

Czy istnieje jakieś remedium na złudzenie planowania? Przede wszystkim… więcej refleksji w trakcie tworzenia planów! Dając sobie zawsze margines błędu i uwzględniając potencjalne problemy, szanse na realizację naszych zamiarów wzrastają. Przyda się szczerość wobec własnych umiejętności, cech osobowości i zasobów w kontekście dążenia do określonych celów. Cennym źródłem dla skutecznych prognoz są nasze minione doświadczenia, z których można wyciągnąć lekcje: „Z jakim skutkiem w przeszłości wyglądała realizacja zbliżonych planów?”

Warto również wykorzystywać informacje na temat wyników podobnych przedsięwzięć. Spojrzeć obiektywnie na swoje zamiary i ocenić, jak inni ludzie radzili sobie w porównywalnych przypadkach. Czasami istnieje możliwość sięgnięcia po dane statystyczne, które pomogą nam stworzyć choćby częściowo realistyczne prognozy.

Jedno jest pewne: nadmierny optymizm może uczynić z nas upokorzonych ślepców. Opłaca się zatem o tym pamiętać, kiedy znowu zabierzemy się do tworzenia jakichkolwiek planów.