ROZWÓJ OSOBISTY | PRAKTYCZNA PSYCHOLOGIA | RELACJE MIĘDZYLUDZKIE

Myśli automatyczne – cichy zabójca naszych celów?

, Motywacja



Czasami jest tak, że próbujemy osiągać swoje cele, ale w efekcie ich nie osiągamy. Porażki skłaniają nas do pytania: „Czy warto jeszcze w to brnąć?”. W rezultacie rezygnujemy z celów, które niejednokrotnie są dla nas bardzo ważne. A wówczas niedaleko do negatywnych stanów emocjonalnych, które mogą się potęgować, zważywszy na to, że zrezygnowaliśmy z realizacji czegoś, na czym nam naprawdę zależy. Okazuje się, że często wszystko zaczyna się w głowie, a dokładniej – od jednej myśli, która pojawiła się automatycznie w reakcji na określone wyzwanie.

Jak myśli automatyczne mogą przeszkadzać Ci w osiąganiu celów

Myśli automatyczne, jak możemy się domyślać, pojawiają się w naszej głowie w sposób automatyczny – jako reakcja na określonego okoliczności, osoby, dźwięki, zapachy, doznania fizyczne itp. Każdy je miewa w określonych sytuacjach. Problem w tym, że niektóre z nich mogą niweczyć nasz sukces. A my możemy nawet nie zdawać sobie sprawy z ich istnienia i szkodliwego wpływu.

Zobrazujmy sobie teraz taki przykład:

Kasia i Maria starają się o awans w firmie. Są wyróżniającymi się i lubianymi pracowniczkami. Dziś dowiedziały się o tym, że na najbliższym zebraniu będą mieć okazję do tego, aby przedstawić swoje pomysły przed szefem i zyskać możliwość awansu.

Kasia myśli AUTOMATYCZNIE: „Świetnie! W końcu mam okazję do tego, aby pokazać się z najlepszej strony! Pracuję tu tak długo, że należy mi się ten przeklęty awans!”

Maria myśli AUTOMATYCZNIE: „Co za presja! Nie mam czasu, aby przygotować się dobrze do mojej prezentacji – to nie może się udać!”

Jak myślisz, kto ma większe szanse na to, aby wspiąć się szczebelek wyżej? No właśnie. W obliczu wyzwania jedna myśl mogła przeważyć losy awansu. Kasia, wietrząc swoją szansę, z wiarą w siebie przygotowała się do spotkania z szefem. Maria natomiast automatycznie została „zaatakowana” przez własne myśli, które jej nie pomagały. Podczas prezentacji jej mowa ciała była niepewna, głos drżący, a zaangażowanie w starania ograniczone. Stres, który zaczął się w niej piętrzyć, rozregulowywał ją emocjonalnie, co źle odbiło się na jej poczuciu własnej wartości.

Obie kobiety uważały, że „zrobiły wszystko, jak należy”. Jednak to właśnie Kasia otrzymała promocję. Maria przy kolejnej próbie uzyskania awansu znowu poniosła porażkę, zastanawiając się, jaki popełnia błąd. Wówczas w jej głowie pojawiły się myśli pt. „Widocznie nie zasługuję nawet na podwyżkę”. Na poziomie „technicznym” wszystko grało, jak wydawało się Marii – zawsze była przygotowana do prezentacji, ciężko pracowała i utrzymywała dobre stosunki z szefem. Nie uświadamiała sobie jednak, że to, jak myślała o swoim celu, było tak samo ważne, jak rzeczywiste kroki, które trzeba podjąć, aby go osiągnąć.

Myśl to nie fakt!

Nieefektywne myśli automatyczne to jedno. Nie pomaga też nam znane w psychologii tzn. zjawisko fuzji poznawczej polegające na tym, że im bardziej czujemy się przygnębieni lub przytłoczeni negatywnymi emocjami, tym łatwiej jest, np. uwierzyć w myśl pt. „Jestem do niczego”. Innymi słowy, zaczynamy traktować tego rodzaju myśli, jakby były faktami, a nie zdarzeniami mentalnymi.

Emocje tworzą iluzję absolutnej beznadziejności, którą umysł traktuje, jako prawdę, której często w ogóle nie kwestionuje. W ten sposób przysłaniamy sobie widok na świat, który w rzeczywistości nie jest taki straszny i okrutny. Ba! Tak naprawdę obfituje w wiele możliwości i szans, których nie zauważamy.

Myśli pracujące dla Ciebie, a nie przeciwko Tobie

Wyjaśniliśmy więc sobie, że automatyczne myśli mogą nam przeszkadzać w osiąganiu naszych celów. Nawet jeśli mamy świetny i dobrze opracowany plan na to, jak zrealizować określone zamierzenia. Dodając do tego zjawisko fuzji poznawczej, musimy zdawać sobie sprawę z tego, jak pojedyncza myśl może negatywnie (lub pozytywnie) wpłynąć na rezultaty naszych działań.

Co więc zrobić, aby sobie w tym zakresie pomóc?

W terapii poznawczo-behawioralnej staramy się rozpoznawać automatyczne myśli i zastanowić się, czy pomagają nam one w osiągnięciu upragnionych celów, czy niekoniecznie. Jeżeli chcę przebiec trasę 20 km do końca roku i pierwsza myśl, która pojawia się w mojej głowie, brzmi: „Nie mam wiele czasu na treningi.”, to bardzo możliwe, że będziemy sabotować swoje wysiłki i… rzeczywiście nie znajdziemy chwili na regularne bieganie, choć wyznaczymy sobie dni, w których mieliśmy to robić.

3 pytania, które warto sobie zadawać:

  • Jaka myśl mogłaby sprawić, że osiągniesz swój cel? (np. „Udawało mi się wygospodarować czas na basen dwa lata temu, więc teraz również dam radę.”),
  • Co by pomyślał ktoś, kto skutecznie osiąga swoje cele w podobnej sytuacji? (np. „Muszę być wytrwały, a osiągnę sukces” – Robert Karaś),
  • Jakie myśli mogą oddalić Cię od Twojego celu, a jakie przybliżyć?
Obserwuj i wybieraj

Myśl może stanowić mój zasób lub być źródłem nieefektywnych działań. Sedno tkwi w OBSERWACJI i ustalaniu, co tak naprawdę sobie w tej główce myślę, kiedy stoję w obliczu nowego celu. Jeżeli stwierdzam, że myśl, która pojawiła się automatycznie, nie pomaga mi, rezygnuję z niej i wybieram alternatywną, korzystniejszą dla mnie perspektywę.

Jeśli zastanawiasz się, dlaczego nie możesz osiągnąć jakiegoś celu od dłuższego czasu, choć masz strategię na to, aby to zrobić, weź pod lupę swoje myśli, które wiążą się z tym wyzwaniem. Zawsze warto spojrzeć wstecz i zobaczyć, jakie myśli sprawiały, że ustawicznie mijałeś się z sukcesem. Być może uzyskasz odpowiedź na pytanie: „Dlaczego mi się nie udaje, mimo tylu starań?”.